Alliance – zespół, którego chyba nie muszę przedstawiać.
Obecny mistrz świata, zwycięzcy dotychczas (do czasu TI4) najwyższej nagrody w
historii DOTA 2. Mój ulubiony zespół – nie pytajcie dlaczego, sam nie wiem.
Loda –
carry
AdmiralBulldog
– offlane
S4 – mid
Akke –
support
EGM –
secondary support
KellyMilkies – manager
WinteR – coach
Zacznę od gracza, który najbardziej mi imponuje –
AdmiralBulldog. Uważam, że oddawanie mu Furiona jest zawsze błędem i w ten
sposób przeciwnicy ryzykują mecz. Nie wierzycie? Obejrzyjcie te gry:
Oprócz tego Bulldog zawsze imponuje mi swoją grą, jako
offlaner – rzadko ginie (chyba że jest na niego 3-4 -osobowy gank), zawsze wyfarmi
core itemy (czy to Blink na Batriderze/Centaurze, czy Maelstorm na LD) i w
mid-game ma ogromny wpływ na grę, który często umożliwia Alliance wygraną. Henrik
dostawał dużo flame’u na twarz, że gra tylko dwoma herosami, jednak myślę, że
udowodnił, iż jest ważną częścią Alliance.
Drugi mój ulubiony gracz – EGM. Nie dawajcie mu Rubicka,
bo wygra nim grę. Nie ma na youtubie klipów, które by dobrze zobrazowały o czym
mówię, jednak uwierzcie mi – Jerry wie, co robi. Dodatkowo jego IO uratował
Alliance’om tyle gier, że nie jestem w stanie ich zliczyć. Chyba najlepszy Wisp
player po N0tailu.
Loda – człowiek legenda. Jeden akapit to za mało, by go
opisać. Ostatnio zauważyłem, że częściej dostaje bohaterów o naturze tanka,
takich jak Sven czy CK. Trochę pewnie ze względu na obecną metę, ale może i on
sam czuje się silniejszy z takimi herosami?
Akke – Lodę poznał jeszcze zanim zaczęli grać w dotę.
Ktoś kiedyś pisał, że zna się z nim od 10 lat – myślę, że to prawda. Nic
dziwnego, że Alliance uważa się za rodzinę i przyjaciół – kiedy dwaj gracze,
którzy są na topie odkąd tylko dota nabrała rozgłosu (czasy SK, MYM-u, EG –
wersja bodajże 6.48), są dobrymi przyjaciółmi, to czemu i inni gracze nie
chcieliby się zaprzyjaźnić?
I na sam koniec… S4. Widzieliście te dwie gry wcześniej, co pisałem, że Bulldog dobrze zagrał? S4 zagrał w nich równie dobrze, jeśli nie lepiej. IMO najlepszy midlaner. Nie dlatego, że wygrywa mida, bo zdarza mu się przegrać z Arteezym, Ferrarim, Mushim czy Dendim, jednak ten facet podejmuje kluczowe decyzje w kluczowych momentach gry, które pozwalają [A] wrócić do gry, a w efekcie wygrać. Obecnie chyba nie draftuje (chyba EGM pickuje ostatnimi czasy), ale to jego picki i tzw. „ratdoto” zapewniły im zwycięstwo w TI3.
No właśnie, ratdoto – na Gosugamers/reddit/innych
boardach, wciąż można wyczytać, że Alliance nie zasłużyło na tyle wygranych.
Nie zgadzam się. Loda w wywiadzie po TI3 mówił:
„It’s not about the kills, it’s not about stats – it’s about killing the throne” – i tu się zgadzam w 100%.
Nieważny jest cs, nieważne jest, kto najwięcej kogo zabił – ważne, kto pierwszy zniszczy tron – ten wygrywa. Alliance dobrze o tym wiedziało i wykorzystało to. Czy splitpush jest efektowny? Nie. Ale wygrywa. Każdy lubi oglądać grę, gdzie mamy 20 fragów w 10 minut, ale jednak nie o to w docie chodzi.
„It’s not about the kills, it’s not about stats – it’s about killing the throne” – i tu się zgadzam w 100%.
Nieważny jest cs, nieważne jest, kto najwięcej kogo zabił – ważne, kto pierwszy zniszczy tron – ten wygrywa. Alliance dobrze o tym wiedziało i wykorzystało to. Czy splitpush jest efektowny? Nie. Ale wygrywa. Każdy lubi oglądać grę, gdzie mamy 20 fragów w 10 minut, ale jednak nie o to w docie chodzi.
Co do efektywności niektórych zagrań - zobaczcie na ten juke S4 i jak Bulldog zdobył ultra killa ;)
Moim zdaniem Alliance nie wygra Ti4. Nawet nie dojdzie do
finałów. Bardzo im tego życzę i trzymam za nich kciuki, jednak bądźmy
realistami – iG, Newbee i DK są o poziom wyżej od innych zespołów. Wciąż jednak
sądzę, że to Alliance jest najsilniejsze w Europie. Jeśli im się pofarci, może
uda im się dotrzeć do półfinału (czytaj: nie trafią w ćwierćfinale na
iG/EG/Newbee/DK)… Chociaż równie możliwe jest, że mają jakiegoś asa w rękawie.
Ciężko powiedzieć – na pewno mają talent, na pewno mają predyspozycje. Oby je
wykorzystali i nie zaliczyli żadnej wpadki.
Jeszcze ten klip - znakomite micro by Akke, zagranie definitywnie w top5 moich ulubionych zagrań ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz