World E-Sport Championships
WEC zakończyło się już dobrych kilka dni temu. Na blogu cisza, bo miałem dużo prywatnych spraw na głowie, ale postanowiłem olać wszystko i naskrobać kilka słów o pierwszym turnieju po TI4.
Zaczniemy od końca - czyli od finału:
W finale grały dwie drużyny z zachodu - EG i Cloud9. Dużą niespodzianką jest brak chińskich teamów, mimo że to chiński turniej, jednak kto oglądał ten widział - Chińczycy grali po prostu słabiej.
Cloud9 weszło z Winners Bracket, więc miało łatwiej i mogło dłużej odpocząć. EG za to odpadło w pierwszej rundzie, przegrywając 2:0 z VG i przeszli najdłuższą możliwą drogę do finałów, które... wygrali. Warto wspomnieć o interesującym formacie samych finałów - Cloud9 miało przewagę jednego BO3 - żeby to wyjaśnić najprostszymi słowami: EG musiało wygrać 2 razy BO3, żeby zdobyć tytuł, podczas gdy Cloud9 potrzebowało tylko jednej wygranej. Pierwsze BO3, EG wygrało 2:1. Drugie było dla nich jeszcze łatwiejsze, bo wygrali 2:0, z czego druga gra to była dosłownie "15-minutówka". Szkoda Cloud9, bo naprawdę dobrze grali, ale EG było po prostu na wyższym poziomie. Poniżej - dość standardowe, jak na Universe zagranie - 4man chrono.
Wiecie co mi się najbardziej podoba w grze EG? Bo to, że PPD praktycznie zawsze ma obmyślony draft już nikogo nie dziwi. Jednak fakt, iż Fear nie dość, że idealnie się wpasowuje, jako carry, to mają 4 graczy z potencjałem na granie, jako "core" - Fear zamieniał się z Zaiem, Universe zamieniał się z Arteezym - pozwala im to na ogromne rotację, dzięki czemu mogą zaskoczyć przeciwników i zyskać przewagę.
Ostatecznie, EG wygrało 2:1 z Cloud9 i zgarnęli w sumie ~96 000$.
VG, IceIceIce i Black^
Kto czytał moje wpisy, ten wie, że z VG odeszli Rotk i Sylar, a na ich miejsce weszli odpowiednio Icex3 i Black^. Dużo było debatowania na reddit, gosugamers czy joindota o tym, że Black^ sobie nie poradzi, że jest overrated itp. itd. - wiecie, jak to ludzie, nie? ;) Mogę tu się rozpisać o tym, co ja o tym sądzę, ale ten wywiad będzie lepszy - przeczytajcie, o fajnych rzeczach Dominik opowiada
xiao8 > Rabbit?
Xiao8 ma teraz żonę i rodzinę na głowie, więc ja w pełni respektuję jego decyzję, ale widocznie niektórzy jeszcze nie dorośli. Jednak, faktem jest, że po zwycięzcach TI4 oczekiwano conajmniej finału. Czy to kwestia tego, że Rabbit jest gorszym graczem? Nie sądzę. Moim zdaniem potrzebują czasu. Choć z drugiej strony, jak dla mnie Newbee nigdy nie było najlepsze, po prostu na daną chwilę najlepiej wykorzystało daną metę. Ale to tylko moje zdanie.
Reszta
To bardziej, jako ciekawostka: EG dostało wygraną w... gotówce. Tak:EE-sama i Arteezy o Chinach
Pisałem wcześniej o tym, że EE-sama uważa, że xiao8 nie powinien odchodzić - w tym wywiadzie mówi też o tym, dlaczego turnieje w Chinach są wg niego słabe. Polecam poczytać - dobry wywiad. :)No właśnie - odnośnie turniejów w Chinach, Arteezy też mówi o niechęci wobec Chin. Nie będę Wam tego opowiadał, po prostu streszczę: słaba organizacja, upał, korki, natłok ludzi i problemy językowe.
Refleksje na koniec
Ale... EG sobie świetnie radzi i bez tych bohaterów, skutecznie ich kontrując. Może właśnie klucz do wygranej nie tkwi w pickach, tylko w wykorzystaniu taktyki?
Jakby nie było - bardzo mnie cieszy, że zaledwie 2 miesiące po TI4, widzimy innych zwycięzców w turniejach. Warto też wspomnieć, że EG i Cloud9 mieli najmniejsze zmiany rosterowe.
Co będzie dalej? Zobaczymy. Ja liczę przede wszystkim na dobrą dotkę!
Zapraszam do komentarzy, udostępniania, dyskusji itp. itd. :)

Świetne podsumowanie
OdpowiedzUsuńGdyby tak wprowadzić skalarną ilośc golda za wierze tzn im później wieża pada tym więcej golda daje ,tutaj dopiero trzeba byłoby obmyślać taktykę,kalkulować,pushować czy może poczekać
No, ale to jest niemożliwe przecież. Ciągle największym problemem doty jest długość rozgrywek. Jakby jeszcze to przedłużyć przez takie skalowanie wież to by było tylko gorzej.
Usuńdługość rozgrywek?
Usuń8:52 never forget